Odwołanie przewodniczącego Rady Gminy Popów Roberta Matyszczaka

Ocena użytkowników: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 
Share

Podczas lutowej sesji Rady Gminy Popów zostało odwołane jej prezydium w skład którego wchodził przewodniczący rady Robert Matyszczak oraz dwóch wiceprzewodniczących. Szybko jednak okazało się że tak naprawdę chodzi o odwołanie tylko jej przewodniczącego. W prezydium rady mimo wniosku o jej odwołanie w całości pozostali obaj wiceprzewodniczący czyli Jakub Deska i Mirosław Przygoda.

Wniosek o odwołanie prezydium rady złożyła grupa radnych w składzie: Jan Bździon, Jerzy Kocot, Józef Macherzyński, Jacek Ptak oraz Henryk Wróż. W uzasadnieniu wniosku możemy przeczytać, że powodem jego złożenia jest stronniczość przewodniczącego, podejmowanie decyzji bez konsultacji z radą, wydawanie pieniędzy na remont pokoju nr 15 oraz sprzęt tzn. laptop służbowy oraz telefon z wysokim abonamentem. Dodatkowym zarzutem było rzekome zorganizowanie tajnego spotkania części Rady Gminy w strażnicy OSP Zbory. Na tymże spotkaniu opracowana według zarzutów miała być własna wersja budżetu.

Po odczytaniu zarzutów wywiązała się ostra wymiana zdań mimo obecności zaproszonych na posiedzenie rady gości. Za przewodniczącym rady Robertem Matyszczakiem stanęła w obronie grupa radnych. Broniąc przewodniczącego padały między innymi argumenty o tym, że jest on nowym człowiekiem na tym stanowisku i należy mu pomóc zamiast przeszkadzać. Jak można było wnioskować na podstawie wymiany zdań opozycja nieprzychylnie patrzyła na nowinki techniczne np. w postaci przeprowadzonego podczas ostatniej sesji połączenia internetowego z przebywającym za granicą członkiem rady Robertem Zagrodnikiem. Koalicja broniła przewodniczącego zarzucając wnioskodawcom powrót do długopisów i kartek papieru. Po niemiłej wymianie zdań Przewodniczący Matyszczak złożył łańcuch przewodniczącego i opuścił salę obrad a wraz z nim na znak protestu salę opuścili czterej radni: Mariola Starzyńska, Paweł Zatoń, Teresa Żurawska. Na sali pozostało dziewięcioro radnych i to oni zdecydowali o odwołaniu Prezydium Rady. Nowym przewodniczącym został Jakub Deska były wiceprzewodniczący, zastępcą został Jerzy Kasprzyk, a drugim wiceprzewodniczącym pozostał Mirosław Przygoda. Poniżej można przeczytać rozmowę z odwołanym przewodniczącym Robertem Matyszczakiem a także przeczytać wzmianki prasowe w "Gazecie Kłobuckiej" na ten temat:

 

Gazeta Kłobucka: Radni zarzucili Panu zakup drogiego sprzętu (laptopa i telefonu z dość wysokim abonamentem). Jak może Pan odpowiedzieć na takie zarzuty?


Robert Matyszczak: Zgodnie ze statutem gminy Popów zadaniem przewodniczącego rady gminy jest organizowanie prac rady i prowadzenie jej obrad, a wójt obowiązany jest udzielić radzie wszelkiej pomocy technicznej i organizacyjnej w przygotowaniu i odbyciu sesji. Sprawy urzędowe powinny być prowadzone na sprzęcie i oprogramowaniu urzędowym, nie prywatnym i w tym wypadku zachodziła potrzeba zakupu tego sprzętu. Praca rady odbywa się w pokoju nr 15 i w sali sesyjnej. Chcąc korzystać z komputerów stacjonarnych, trzeba by było zakupić dwa komputery stacjonarne i doprowadzić dodatkowo łącze internetowe do sali sesyjnej, która go nie posiada. Laptop z telefonem funkcjonującym jako modem był dla mnie w tamtej chwili najlepszym rozwiązaniem.


Jeśli chodzi o zakup telefonu rzecz miała się inaczej, niż to przedstawiano. Zima w tym roku zaskoczyła nas dosyć wcześnie i podczas pierwszej sesji w listopadzie wywiązała się dyskusja o problemach z odśnieżaniem ponieważ w naszej gminie odpowiedzialny jest tylko Wójt i nie zawsze odbiera telefony od sołtysów i radnych którzy dzwonili do niego, zadeklarowałem więc swoją osobę jako koordynatora do odśnieżania, chcąc odciążyć wójta z tego obowiązku. Podałem wtedy prywatny numer telefonu, ponieważ jestem dostępny i osiągalny dla każdego przez 24 godziny na dobę. Moje prywatne rachunki podczas koordynacji wzrosły ze 168 zł w listopadzie 2010 roku do kwoty 574 zł w grudniu 2010 roku, co było zbyt dużym obciążeniem dla mojej rodziny i dla mnie. Zaznaczam, że prywatnie posiadam laptopa i telefon komórkowy w wyższym standardzie i niższym abonamencie, niż ten, zakupiony przez urząd gminy. Niepotrzebnie Wójt podpisał umowę z najwyższym abonamentem .


GK: Jednym z zarzutów była także organizacja spotkania jedynie z grupą radnych, na którym to spotkaniu miała być mowa o podziale budżetowych środków. Czy rzeczywiście podobne spotkanie miało miejsce?


Robert Matyszczak: Co do zarzutu potajemnych spotkań – brzmi to nieco jak zarzuty z poprzedniej epoki – w sprawie podziału budżetu z uprzywilejowaną grupą radnych, bo tak określono to w piśmie, złożonym przez pięciu radnych na moje ręce, odpowiadam, iż spotkanie takie odbyło się na prośbę radnych. Zaniepokoiło ich to, że zaproponowany radzie budżet, nie był konsultowany wcześniej ani z obecną radą, ani z poprzednią, a także tym, że zadania na przyszłą kadencję są rozpisane na całe cztery lata.

Spotkanie takie odbyło się na prośbę wspomnianych radnych. A że mieszkam naprzeciwko remizy, złożyłem propozycję spotkania właśnie tam. W tym czasie panie przygotowywały salę do sylwestra, a więc tym bardziej nie było to zebranie tajne. Spotkanie grupy radnych nie było wiążące dla żadnego z obecnych, jak później pokazało głosowanie nad budżetem na 2011 rok. Budżet uzyskał większość głosów, łącznie z naszymi.


GK: Jak może Pan skomentować fakt, że wiceprzewodniczący pozostali w prezydium rady?


Robert Matyszczak: Chodzi tutaj prawdopodobnie o jedną kwestię, związaną z odrzuceniem przeze mnie propozycji podniesienia diet radnych oraz zarobków wójta, które zaproponował drugi zastępca Mirosław Przygoda. Po raz pierwszy podniósł tę kwestię na spotkaniu przedsesyjnym 1 grudnia. Wyraziłem wówczas swoją opinię, że tę sprawę należy odłożyć na lutową sesję, aby wyborcy nie mieli powodów sądzić, że nowa rada zaczyna pracę od ustalania diet. Moją wypowiedź poparł mój ówczesny pierwszy zastępca Jakub Deska. Drugi raz podwyżki zaproponował pan Przygoda 3 lutego, na spotkaniu przewodniczących poszczególnych komisji z wójtem. Powtórzyłem swoją poprzednią opinię. Na argumenty, że wszyscy wokół kradną, odpowiedziałem, że nie musimy robić tak, jak wszyscy wokół i nie zgadzam się na zwiększenie diet, ponieważ podnieśliśmy podatki. Byłoby to przez naszych wyborców utożsamiane jednoznacznie. A co do podniesienia wynagrodzenia dla wójta, użyłem argumentu, że ogłoszony jest konkurs na stanowisko sekretarza gminy, w związku z czym wójtowi gminy odejdzie sporo obowiązków. Proponowałem więc odsunięcie z porządku obrad tych uchwał. Tym razem zaproponowałem, żeby odsunąć je w czasie do następnego roku, ponieważ gmina jest zadłużona. Z moją propozycją zgodził się przewodniczący komisji rewizyjnej i jego zastępca, czego nie uczynił tym razem mój pierwszy zastępca, pan Jakub Deska. Myślę, że na tej podstawie wynika jasno, dlaczego odwołani wiceprzewodniczący pozostali w prezydium, pomimo ich wcześniejszego odwołania.


GK: Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

Share on Myspace